Świat widziany autystycznymi zmysłami

0
1033

Wyobraź sobie, że budzisz się rano i zastajesz zupełnie inną rzeczywistość: sól jest słodka, wrzątek nie parzy, ludzie – zamiast mówić – wydają z siebie niezrozumiały dla ucha szum, a przed oczami widzisz nieustannie wirujące pyłki, które zasłaniają ci świat. Dodatkowo, tylko ty postrzegasz otoczenie w ten sposób. Tak właśnie może wyglądać świat osoby z autyzmem, która widzi, słyszy i czuje świat inaczej. Jego namiastkę można było poczuć na wystawie w Instytucie Studiów Podyplomowych w Tychach.

W Polsce liczba dzieci, u których zdiagnozowano spektrum zaburzeń autystycznych (ASD) co roku jest coraz wyższa. Zarówno autyzm, jak i zespół Aspergera stwierdza się obecnie u jednego na 300 dzieci. W Stanach Zjednoczonych jest to już 1 proc. populacji. Praca z dziećmi z zaburzeniami autystycznymi jest dużym wyzwaniem współczesnej pedagogiki specjalnej.

Dlatego Instytut Studiów Podyplomowych w Tychach zaprosił w dniach 8–11 czerwca br. do odwiedzenia instalacji sensorycznej CUBE. Stworzyła ją w 2011 r. Fundacja Synapsis w Warszawie. Ukazuje ona zwiedzającym, w jaki sposób może odbierać świat osoba z autyzmem. To nieprzypadkowe przedsięwzięcie. Instytut Studiów Podyplomowych współpracuje z tą fundacją, która od lat zajmuje się profesjonalną pomocą dzieciom i dorosłym z autyzmem, ich rodzinom, oraz działa na rzecz systemowych rozwiązań, poprawiających jakość ich życia.

Jednym z zadań zwiedzających instalację CUBE jest założenie gogli utrudniających widzenie oraz rękawic z obciążnikami. W takim rynsztunku muszą wyszukać z książki telefonicznej numer biblioteki znajdujący się najbliżej ich domu, a następnie zapisać go na kartce. Chyba nikomu się to nie udało… Można też – zakładając słuchawki i patrząc na film – przekonać się, jak odgłosy miasta i rozmowy ludzi na przystanku autobusowym słyszy osoba z autyzmem. Tu nie ma selekcji dźwięków. Wszystko zlewa się w ponuro-irytujący szum.

„Zaburzenia postrzegania wzrokowego przez całe lata przeszkadzały mi w zainteresowaniu się ludźmi. Postrzegałem ludzi jako twory bez konturów. Wszystko było zamazane, częściowo zniekształcone.

Im dłużej przyglądałem się komuś, tym było gorzej. Również moja matka wyglądała przerażająco. Gdy nauczyłem się lepiej rozróżniać ten problem zniknął. (…) Pamiętam, że kiedyś wszyscy mieli krzywe nosy i wyglądali okropnie”.

To znajdujący się na wystawie cytat wypowiedzi Dietmara Zöllera, u którego autyzm zdiagnozowano w 4. roku życia. W autobiograficznej książce pisze on o swoich trudnościach z postrzeganiem świata, nauką oraz kontrolowaniem zachowania. W przezwyciężeniu ich pomogła mu głównie jego matka, z zawodu nauczycielka, która poświęciła wiele czasu na indywidualną pracę z synem.

Podczas trwania ekspozycji w Instytucie Studiów Podyplomowych zwiedzający – m.in. słuchacze kierunków: tyflopedagogika i surdopedagogika (działy pedagogiki specjalnej zajmujące się dziećmi z uszkodzonym słuchem i wzrokiem) – mogli porozmawiać z wykwalifikowanymi praktykami, którzy na co dzień zajmują się edukacją osób autystycznych i z zespołem Aspergera (zaburzenia mieszczącego się w spektrum autyzmu).

Na pytania odpowiadała m.in. Anna Mądry, pedagog pracująca w Szkole Podstawowej nr 40 w Tychach.

– W naszym mieście nie ma szkoły, do której nie uczęszczaliby uczniowie z tymi zaburzeniami rozwojowymi. Nadal nie do końca znane są przyczyny autyzmu i zespołu Aspergera. Nie ma też na nie leku. Jednak wczesna diagnoza i odpowiednio dobrana terapia ułatwiają funkcjonowanie chorym dzieciom. Najważniejszy jest trening umiejętności społecznych (TUS). W grupie trenerzy modelują zachowania dzieci i młodzieży. Chodzi m.in. o rozróżnianie emocji, zawieranie znajomości, uważne słuchanie i zadawanie pytań. Dzieci z zespołem Aspergera potrzebują terapii w zakresie umiejętności językowych, społecznych i emocjonalnych – mówiła Anna Mądry.

Każde dziecko z zaburzeniami autystycznymi jest inne. Są głęboko wycofane i niemówiące oraz takie, które stosunkowo dobrze radzą sobie w kontaktach z rówieśnikami. Instalacja przygotowana przez Fundację Synapsis to namiastka tego, jak w odmienny sposób postrzegają świat jedni i drudzy. Jak ich mózg przefiltrowuje rzeczywistość – dodaje Anna Mądry.

Leave a Reply