Romantyczny zachwyt nad naturą i intuicyjne poznanie świata w esejach Zbigniewa Herberta

Popiersie Zbigniewa Herberta w Alei Sław na Skwerze Harcerskim w Kielcach; fot. Arkadiusz Latos/Wikipedia

Ustanowienie przez Sejm RP roku 2022 Rokiem Polskiego Romantyzmu skłania do refleksji nad tym okresem. Ten jakże krwawy czas w historii naszego narodu to jednocześnie epoka pełna wrażliwości, zachwytu nad przyrodą, uznawaną za jedną z rzeczy wiecznych, porównywaną w swej sile do bóstwa.

Romantyzm jak żadna inna epoka obdarzył naturę mocami nadprzyrodzonymi. W romantyzmie przyroda zachwyca (Stepy akermańskie Adama Mickiewicza), dyktuje zasady (Balladyna Juliusza Słowackiego) i wyznacza kary, stojąc na straży zasad moralnych (Świtezianka Adama Mickiewicza). Najważniejszą jednak funkcją przyrody zarówno w romantyzmie, jak i współczesności jest zachwycać i dać się poznać przy pomocy wszelkich dostępnych zmysłów.

W taki właśnie sposób Zbigniew Herbert relacjonuje piękno otaczającego świata w swoich esejach Labirynt nad morzem czy Barbarzyńca w ogrodzie. Adam Mickiewicz w sonetach rozpływa się nad pięknem widzianego krajobrazu, by następnie oddać się refleksji i opisać uczucia, jakie mu towarzyszą podczas obcowania z naturą. Podobnie Zbigniew Herbert zapoznaje czytelnika z widzianym obrazem, aby następnie pobudzić jego zmysły refleksyjnymi opisami własnych przeżyć i odczuć:

Słyszę, kędy się motyl kołysa na trawie, […]
Że słyszałbym głos z Litwy. – Jedźmy, nikt nie woła.
(A. Mickiewicz Stepy akermańskie)

Kamień był nie tylko materiałem, ale posiadał znaczenie symboliczne, był obiektem weneracji, a także przedmiotem wróżebnym. Między nim a człowiekiem istniał ścisły związek. Zgodnie z prometejską legendą, kamienie łączył z ludźmi węzeł pokrewieństwa.
(Z. Herbert Barbarzyńca w ogrodzie)

Zbigniew Herbert w powyższym fragmencie opisuje kamień jako element natury starożytnej Grecji. Zaznacza, że celem podróży do Grecji było poznanie jej przyrody („Do Grecji jechałem na spotkanie z krajobrazem”). Kamień, jako integralna część natury, stał się przedmiotem istotnym dla eseisty. Zwraca uwagę przede wszystkim na więź człowieka z marginalizowanym kamieniem.

Podobny związek człowieka z kamieniem, naturą możemy dostrzec w wierszu Mickiewicza pt. Na pokój grecki. Romantyczny twórca podobnie jak autor Barbarzyńcy w ogrodzie zwraca uwagę na wyjątkowość kamienia, który – zanim został wykorzystany jako materiał rzeźbiarski – odbył długą podróż po wszechświecie, o czym wspomina także Herbert, pisząc, że kamienie „zachowały nawet zapach ludzkiego ciała”.

Mickiewicz natomiast wspomina o szacunku, jakim obdarzane są kamienie:

Tu kamienia podróżna nie śmie trącić noga,
Z kamienia płaskorzeźbą wygląda twarz boga.

Romantyczna ponadczasowość opisu natury jako bytu kosmicznego i idealnego oraz fascynacja starożytnością widoczne są także u Herberta w opisywaniu afirmacji sztuki, kultury, inności. Zarówno Mickiewicz, jak i Herbert obdarzyli nas nietuzinkowym spojrzeniem na naturę, sztukę, otaczający świat. Obaj fascynowali się dzikością natury, przypadkowością jej kontemplacji, co ma miejsce we wspominanych wyżej Stepach akermańskich:

Wpłynąłem na suchego przestwór oceanu,
Wóz nurza się w zieloność i jak łódka brodzi,
Śród fali łąk szumiących, śród kwiatów powodzi,
Omijam koralowe ostrowy burzanu.
Już mrok zapada, nigdzie drogi ni kurhanu;
Patrzę w niebo, gwiazd szukam przewodniczek łodzi.

Podmiot liryczny jest zagubiony, niepewny i próbuje odnaleźć się w sytuacji obcej i niebezpiecznej. Mimo napiętej atmosfery panującej na łodzi, jak przystało na wytrawnego romantyka, dostrzega obecność przyrody i wyraża szacunek do sił natury. Jest pokorny i pogodzony z losem. Wie, że jest bezsilny w obliczu zjawisk atmosferycznych. Niczym pielgrzym pozwala wybrać szlak podróży przeznaczeniu.

Takie intuicyjne zwiedzanie i zdanie się na fatum uskutecznia Herbert podczas wędrówek po światach starożytnych, które to eskapady opisał w trzech tomach: wspomnianym już Barbarzyńcy w ogrodzie, Labiryncie nad morzem i Martwej naturze z wędzidłem. Pisarz uważa, że należy zwiedzać tu i teraz. Bez zbędnego planu wyruszyć w podróż i najlepiej zgubić się w obcym miejscu, by poznać je wszystkimi zmysłami. Rozum i przemyślane rozwiązania w akcie obcowania z naturą odbierają prawdziwą radość z przeżywanej przygody. Sprawdza się następujące postępowanie:

[…] pierwsze godziny w nowym mieście należy poświęcić na łażenie według zasady: prosto, potem trzecia w lewo, znów prosto i trzecia w prawo. Systemów jest wiele i wszystkie dobre.
(Barbarzyńca w ogrodzie).

Eseje Herberta to utwory utrzymane w duchu romantycznym nie tylko w kwestii podejścia do natury. Romantyczny zachwyt nad naturą i intuicyjne poznanie świata ukazane w esejach przywołują na myśl archetyp pielgrzyma, samotną jednostkę zmagającą się z przeciwnościami losu, jaka wyłania się w podróżniczej twórczości ojca romantyzmu polskiego.

Dorota BAJUR-KRAWIECKA
nauczyciel języka polskiego
w Publicznej Szkole Podstawowej nr 3 w Staszowie
(woj. świętokrzyskie)

Leave a Reply