Pasja małych twórców. Dzień otwarty w Ognisku Artystycznym ACH w Tychach

Malowanie akwarelami; fot. J. Jędrysik

W Ognisku Artystycznym ACH im. Alberta Chmielowskiego w Tychach 18 września br. odbył się dzień otwarty. W siedzibie placówki przy ul. Sienkiewicza 1 dzieci poznały tajniki malowania akwarelami, tworzenia obrazów techniką cyjanotypii oraz płaskorzeźb z gipsu. Można było również pośpiewać i pograć na instrumentach muzycznych, m.in. ukulele.

Malowanie farbami akwarelowymi jest ekscytujące, szczególnie jeśli przypomina nieco pracę w laboratorium chemicznym. Podczas zajęć dzieci przekonały się m.in. jakie efekty można uzyskać, kiedy połączymy akwarele z solą lub spirytusem salicylowym. Sypanie soli lub jej wcieranie w mokry obrazek akwarelowy wyczarowuje ciekawe faktury oraz baśniowe i kosmiczne „krajobrazy”. Z kolei krople spirytusu powodują, że pigment farb zaczyna „uciekać” i tworzą się białe okręgi.

Dużym powodzeniem podczas dnia otwartego ogniska cieszyło się tworzenie płaskorzeźb z… bandaży gipsowych. Moczone w wodzie paski bandaży są bardzo plastyczne i można je formować. Dzieci stworzyły m.in. motylka, rysia, jeża, ludzkie oko, plażę nadmorską czy księżniczkę. Podczas pracy nikt nie martwił się białymi od gipsu rękami, ubraniami, stołem, krzesłami i podłogą.

  • Ognisko Artystyczne ACH im. Alberta Chmielowskiego powstało z myślą o stworzeniu przestrzeni dla doświadczenia radości artystycznego tworzenia, naturalnej zdolności przeżywania zachwytu, wspólnego odkrywania świata. Dlatego nie przejmuje się brudnymi rękami! Dzieci uczą się również za pomoc pracy manualnej, dotyku – mówi Izabela Dyrda, jedna z instruktorek ogniska.

W kolejnej sali mali odkrywcy wcielili się twórców obrazów fotograficznych, a to dzięki technice cyjanotypii. Została ona wynaleziona w 1842 r. przez angielskiego astronoma, chemika i fizyka Johna Herschela. Początkowo służyła ona do kopiowania rycin i notatek. Artystka Anna Atkins jako pierwsza użyła cyjanotypii do fotografowania (odbijania) alg morskich na papierze. Co ciekawe Atkins stworzyła również pierwszą na świecie książkę ilustrowaną fotografiami, wykonanymi właśnie w technice cyjanotypii. Typowy dla tej techniki obraz otrzymywany jest w kolorze błękitu pruskiego.

Dzieci pokrywały papier specjalnym roztworem (woda, kwas cytrynowy, cytrynian żelazowo-amonowy), który tworzył warstwę światłoczułą w kolorze żółtozielonym. Po wysuszeniu papier był naświetlany poprzez bezpośrednie zetknięcie z negatywem i wystawienie na światło słoneczne. Po naświetleniu dzieci płukały odbitkę w wodzie, a na kartkach pojawiały obrazy z negatywu – owoce, głowa wilka czy niedźwiedzia. Warto było czekać!

Podczas dnia otwartego odbyły się też zajęcia muzyczno-wokalne. Z duetu (instruktorka i jedna dziewczynka) ogniskowy zespół rozrastał się. Grano na gitarze ukulele, pianinie, bębenkach, grzechotkach…

W Ognisku Artystycznych ACH można uczęszczać na wiele innych zajęć (stolarka, ceramika, filcowanie, dekupaż, dzierganie, kaligrafia, zajęcia teatralne, zabawy wspierające twórcze myślenie i kreatywność). Więcej szczegółów na stronie: www.chmielowski.edu.pl.

Zajęcia prowadzą pedagodzy, a jednocześnie pasjonaci rękodzieła, twórczego działania, rozmiłowani w kulturze i sztuce. – Naszym celem jest odkrywanie dziecięcych talentów. Chcemy powrócić do zajęć manualnych, których w szkole brakuje. Uczniowie powinni strugać w drewnie, przybijać gwoździe, szyć, lepić, malować, kształtować. To daje nie tylko radość tworzenia, ale kształtuje silną wolę, cierpliwość, koncentrację, zmysł estetyczny, rozwija kreatywność i zaradność – mówi Izabela Dyrda.

Ognisko zaprasza dzieci, ale też rodziców i dziadków. Twórczość nie zna granic wieku. Mamy tylko jedną metodę pracy: zabawa i zachwyt – dodaje Izabela Dyrda.

Siedziba ogniska przy ul. Sienkiewicza 1 w Tychach; fot. J. Jędrysik

(JJ)

Leave a Reply