Konflikt rozwiązany poprzez zabawę, czyli… klocki na lekcji

0
311
Klocki mogą być przydatne również na lekcji wychowawczej; fot. arch. A. Fryś

Jak w pełni wykorzystać lekcję wychowawczą? Jak zorganizować zajęcia w tę jedną godzinę w tygodniu, aby mieć poczucie dobrze wykorzystanego czasu, a jednocześnie sprawić, by nasi wychowankowie się nie nudzili?

Odpowiedzią na to pytanie jest praca z klockami, w moim przypadku z klockami Lego. Chcąc na własne oczy przekonać się o prawdziwości koncepcji, według której należy uruchomić ręce, aby pracowała głowa, postanowiłam wykorzystać na moich lekcjach wychowawczych właśnie tę pomoc dydaktyczną. Wcześniej prowadziłam już klockowe zajęcia dodatkowe i lekcje matematyki, więc mogłam odwołać się do własnych doświadczeń w tej mierze.

Na lekcji wychowawczej uczniowie nie chcą się uczyć – traktują tę godzinę jako przerywnik – więc wiedzę i umiejętności trzeba przemycać w zabawie. Sygnałem, że na zajęciach z wychowawcą będzie coś się działo, stała się biała, płócienna torba. Gdy wchodzę do sali z nią na ramieniu, moi podopieczni już wiedzą, że dzisiejsza lekcja będzie inna. Pojawia się u nich zaciekawienie, a to przecież dobry wstęp i motywacja do przyswajania wiedzy. Gdy wyciągam z torby pudełeczka z klockami, umysły dzieciaków są gotowe. Uczniowie są otwarci i chętni do pracy, ale teraz wszystko zależy ode mnie.

Pewnego dnia jeden z uczniów poskarżył się na kolegę, że ten obraża go słownie. Winowajca natomiast stwierdził, że to przecież tylko żarty i nie ma się o co obrażać. Sytuacja wydawała się patowa. Postanowiłam jednak wykorzystać ją do przeprowadzenia warsztatów z klockami Lego dotyczących znaczenia i interpretowania wypowiadanych słów.

Uczniowie na początku pracowali w parach, każdy miał do dyspozycji sześć klocków. Usłyszeli ode mnie następujące polecenie: „Dobierzcie się w pary. Usiądźcie tyłem do siebie, tak by wasze plecy się stykały. Jedna osoba niech skonstruuje dowolną budowlę z sześciu klocków, a następnie poinstruuje słownie koleżankę (kolegę), jak wykonać ma taką samą budowlę”.

W pierwszej wersji tego ćwiczenia osoba budująca nie mogła zadawać pytań, musiała tylko polegać na słyszanych wskazówkach. Bardzo istotnym elementem zadania było jego omówienie, gdy po zakończeniu budowy uczniowie porównywali swoje prace. Reagowali wielką radością, gdy okazywało się, że obie budowle były identyczne, albo zaczynały się dyskusje na temat tego, co zostało inaczej zrozumiane przez osobę budującą.

W drugiej wersji tego ćwiczenia uczeń budujący mógł zadawać pytania osobie udzielającej wskazówek. W ramach podsumowania zadałam uczniom pytanie: „Kiedy było łatwiej budować – bez możliwości zadawania pytań, czy gdy mogliście to robić?”. Odpowiedź była jednoznaczna – wszyscy stwierdzili, że łatwiej było, gdy mogli się dopytywać.

Pierwsza refleksja, jaka się pojawiła? To, co jest dla jednego oczywiste, nie jest oczywiste dla drugiego. Każdy może interpretować usłyszane słowa inaczej.

Następnie poprosiłam jednego ochotnika. Zadanie było podobne – odwrócony tyłem do całej klasy wybudował konstrukcję, a potem musiał udzielić wskazówek pozostałym, jak ją odtworzyć.

I tym razem dzieciom nie wolno było dopytywać się o szczegóły. Po porównaniu efektów pracy pojawił się kolejny wniosek: uczniowie zauważyli, jak różnie patrzą na te same sprawy, jak inaczej można zinterpretować te same słowa. Sami snuli refleksje, że coś, co ich śmieszy i dla nich jest żartem, dla innych już tym żartem być nie musi.

Klocki mogą także pomóc w ćwiczeniu koncentracji uwagi.

Proste ćwiczenie, które może być wykonane jako przerywnik w lekcji, polega na tym, że rozdajemy po sześć klocków uczniom, a następnie prosimy ich o ułożenie zestawu przed sobą. W szybkim tempie podajemy kolory klocków w kolejności, w jakiej mają być połączone. Tempo mówienia dopasowujemy do poziomu klasy. W miarę postępu ćwiczeń mówimy coraz szybciej. Na zakończenie uczniowie porównują swoje wieże z klocków z oryginałem.

Następne ćwiczenie najlepiej przeprowadzać w parach. Każdy z uczniów nadal ma sześć klocków, choć dla mniej sprawnych można zmniejszyć tę liczbę. Jedna osoba z pary buduje, a następnie swoje dzieło pokazuje drugiej osobie przez określoną i ustaloną wcześniej liczbę sekund. Oglądający musi odtworzyć budowlę. Dopuszczalne jest obejrzenie konstrukcji więcej niż jeden raz.

Parametry ćwiczenia, takie jak liczba klocków, czas oglądania i liczba obejrzeń, można dostosowywać do umiejętności uczniów i w miarę ich wzrostu podnosić stopień trudności. Na zakończenie nauczyciel może wybudować budynek i pokazać go uczniom, którzy mają go odtworzyć – przez określony czas. W ten sposób każdy z nich zmierzy się z tym samym zadaniem.

Te propozycje kilku prostych ćwiczeń na lekcji uczniowie mogą wykonywać także w domowym zaciszu z rodzicem czy rodzeństwem. Skompletowanie zestawu sześciu klocków nie jest trudne, a w znaczący sposób uatrakcyjnia i ułatwia pracę z dzieciakami, bo już na wstępie otwiera ich umysł. Otwarty umysł i pracujące ręce to prosta droga do sukcesu.

Anna FRYŚ, Niepubliczna Szkoła Podstawowa „Akademia Żaków” w Bielsku-Białej

Dodaj komentarz