Jak werbują sekty cz. 2: Granie na emocjach

Fot. Gino Crescoli/Pixabay 

Jednym z najczęściej opisywanych sposobów pozyskiwania nowych adeptów przez sekty jest bombardowanie miłością (ang. love bombing). Mechanizm jest dość prosty. Wybrana osoba zostaje na wstępie otoczona wyjątkową życzliwością i troską. Dzieje się to w formie spontanicznego aktu, a przynajmniej sprawia takie wrażenie. Początkowo sekta ofiaruje niemal wszystko, nie żądając niczego w zamian. Tym sposobem krok po kroku zdobywa zaufanie potencjalnego adepta.

Serdeczność i oddanie ujmuje człowieka do tego stopnia, że łączy się on „emocjonalną pępowiną” z członkami grupy oraz pragnie podtrzymać ciepłą i wygodną relację.

Steven Hassan zwraca uwagę na krytyczne momenty w ludzkim życiu, takie jak utrata kogoś bliskiego, zerwanie dotychczasowych więzi, poważne kłopoty finansowe czy problemy związane ze zmianą pracy lub miejsca zamieszkania. Te wszystkie sytuacje czynią jednostkę szczególnie podatną na manipulację emocjonalną, co jest związane – jak twierdzi Hassan – ze znacznym osłabieniem jej mechanizmów obronnych (por. S. Hassan, Psychomanipulacja w sektach, Łódź 1997, s. 80-81).

Niech jako przykład posłużą w tym miejscu wspomnienia byłego wyznawcy ruchu Hare Kryszna: „Przyszli do mnie po śmierci moich rodziców. Za namową przyjaciela wynająłem im część swojego apartamentu, tak że właściwie mieszkaliśmy razem. Do domu wprowadzili dobroczynną krzątaninę, otaczali troskliwością. Byli pocieszeniem, którego wtedy tak bardzo potrzebowałem. Ujmowali serdecznością i przyjacielskim podejściem.

Był tam młody, dobrze rozwinięty filozoficznie chłopak, który na uniwersytecie redagował pismo Hare Kryszna. Doskonale gotował dla nas wszystkich: śniadania, obiady, kolacje. Rzadko można spotkać człowieka równie oddanego dla innych. Od czwartej rano «liturgia» – śpiewy, tańce, gra na bębnach. Jednocześnie rozpoczęła się agitacja. Zapraszali do wspólnego mantrowania, częstowali wegetariańskim jedzeniem, opowiadali o guru, zachęcali do spotkań, do wzięcia udziału w wykładach, do wyjazdu na ich farmę” (M. Wasilewska, Mistyczna pułapka, „Gazeta Krakowska. Magazyn” 17 marca 1995, s. 24).

W przekonaniu Jeana Ritchiego nie ma jednak prostej zależności między takim czynnikiem, jak np. kłopoty w domu, a przynależnością do sekty. Potencjalni kandydaci pochodzą zarówno z rodzin normalnych i szczęśliwych, jak i z domów rozbitych, przeżywających trudności. Momenty kryzysowe wprawdzie zwiększają podatność na oddziaływanie sekt, lecz nie wszyscy wstępują do danej grupy wyłącznie w tak trudnym okresie (por. J. Ritchie, Tajemniczy świat sekt i kultów, Warszawa 1994, s. 16).

Siostrzaną metodą w stosunku do wyżej opisanej jest pochlebstwo. Nie da się ukryć, że pochlebstwa są na ogół prymitywne, jednak przynoszą efekty wręcz natychmiastowe. Jak stwierdza Robert Cialdini, wszyscy jesteśmy niesłychanie łapczywymi pożeraczami komplementów. Wprawdzie bywa, że z dystansem traktujemy pochlebców, zwłaszcza gdy wiemy, że mogą chcieć coś od nas uzyskać, to jednak przeważnie skłonni jesteśmy wierzyć pochlebstwom, nawet nieprawdopodobnym, i lubić pochlebców (por. R. Cialdini, Wywieranie wpływu na ludzi, Gdańsk 1994, s. 163-164).

Na tego typu manipulację narażone są przede wszystkim jednostki o zaniżonej samoocenie, które – jak zauważa Bogdan Wojciszke – są nie tyle raz na zawsze przekonane o swej bezwartościowości, co raczej niepewne własnej wartości: „Uważają, że to czy tamto jest z nimi nie w porządku, ale kołacze w nich nadzieja, że to jednak nieprawda. Dlatego też skwapliwie odpowiadają na sympatię innych, większą od tej, na którą własnym zdaniem zasługują, ponieważ koi ona (na krótko) ich niepewność” (B. Wojciszke, Psychologia miłości, Gdańsk 1995, s. 84).

Autor artykułu – prof. Piotr T. Nowakowski – napisał następujące książki dotyczące problematyki sekt:

  • Sekty: co każdy powinien wiedzieć, Maternus Media, Tychy 1999, 
  • Sekty: oblicza werbunku, Maternus Media, Tychy 2001,​
  • Sekty jako problem współczesności, Górnośląska Wyższa Szkoła Pedagogiczna, Mysłowice 2008.

Jak werbują sekty cz. 1: Od rzemyczka do koziczka

Poprzedni artykułMateriały do próbnego egzaminu maturalnego
Następny artykułKurier Nauczycielski nr 2/2021 – czytaj online bezpłatnie
Piotr Tomasz Nowakowski
Piotr Tomasz Nowakowski – pedagog i publicysta, doktor habilitowany nauk społecznych, profesor Uniwersytetu Rzeszowskiego. Obszary zainteresowań naukowo-badawczych P. T. Nowakowskiego to: profilaktyka społeczna, praca socjalna, pedagogika resocjalizacyjna, pedagogika mass mediów, filozofia wychowania ze szczególnym uwzględnieniem aretologii. Jest członkiem Association for the Study of Higher Education z siedzibą w Las Vegas (USA) oraz International Cultic Studies Association z siedzibą na Florydzie (USA). Pełni funkcję zastępcy redaktora naczelnego kwartalnika „Społeczeństwo i Rodzina” (wydawanego przez Wydział Zamiejscowy Prawa i Nauk o Społeczeństwie KUL w Stalowej Woli), jest też korespondentem na Europę Wschodnią kwartalnika „ICSA Today” (USA), członkiem redakcji (tzw. member of Editorial Board) rocznika „International Journal of Cultic Studies” (USA), oraz członkiem redakcji (tzw. consulting editor) kwartalnika „Journal of Educational Review” (Nigeria). Piotr T. Nowakowski prowadził gościnne wykłady w Kymenlaakson ammattikorkeakoulu (Finlandia, 2008), Uniwersytecie w Göteborgu (Szwecja, 2009), Başkent Üniversitesi (Turcja, 2010) i Alice-Salomon-Fachhochschule Berlin (Niemcy, 2011). W 2010 zrealizował projekt badawczy The Problem of School Violence in California: Preventive Aspects na University of Southern California (Los Angeles, USA). Piotr T. Nowakowski jest autorem i redaktorem kilku książek oraz autorem wielu artykułów z zakresu problematyki społecznej i pedagogicznej. Jest też autorem haseł do Powszechnej Encyklopedii Filozofii, wydawanej w latach 2000-2009 przez Polskie Towarzystwo św. Tomasza z Akwinu.

Leave a Reply