Asertywna odmowa

Fot. pl.freepik.com

Przyczyną, dla której robimy to, na co nie mamy ochoty, są przeważnie trudności z odmawianiem i wytyczaniem granic. Udzielamy odmowy w sposób uległy lub agresywny, przepraszając i usprawiedliwiając się albo wyrażając pretensje i roszczenia. Staje więc przed nami konieczność nabycia umiejętności stosowania asertywnej odmowy, która opiera się na założeniu, że obie strony – prosząca i proszona – są względem siebie „w porządku”, co wynika z jednego z praw asertywności: „Ty masz prawo prosić, ja mam prawo odmówić”.

Asertywna odmowa oznacza stwierdzenie czytelne, bezpośrednie, uczciwe i stanowcze, a jej konstrukcja zdaniowa składa się z trzech elementów:

1) słowa „nie”, które nadaje kierunek dalszej wypowiedzi;
2) czytelnego określenia czynności, o którą zostałem poproszony, a której nie chcę wykonać;
3) ewentualnego krótkiego uzasadnienia odmowy, co czyni ją bardziej zrozumiałą dla drugiej strony.

Błędem w tej sytuacji jest nadmierne i mgliste argumentowanie. Odpowiedź musi być klarowna i treściwa. „Nie pójdę dziś z tobą do kina, bo zaplanowałem wieczór w inny sposób” albo „Nie pożyczę ci tej książki, bo nie oddałaś mi jeszcze dwóch poprzednich” – winno załatwić sprawę, o ile jest wypowiedziane grzecznie i zdecydowanie.

Jeśli obawiamy się, że nasza odmowa zostanie odebrana przez kogoś jako wyraz braku sympatii, można dodać komentarz podtrzymujący relację, np.: „Nie pójdę dziś z tobą do kina, bo zaplanowałem wieczór w inny sposób. Ale chętnie wybiorę się z tobą w przyszłym tygodniu”.

Sposobem na podtrzymanie relacji może być również stosowanie tzw. zmiękczeń, które czynią odmowę bardziej akceptowalną, przy czym nie traci ona nic ze swej szczerości. Oto przykłady zmiękczeń:

  •  „Przykro mi, ale…” – wyraża nasze zrozumienie dla emocji przeżywanych przez rozmówcę. Słowa takie wypowiadamy, gdy konieczność odmówienia faktycznie sprawia nam przykrość. Jednak nie mówimy „przepraszam”, bo to jest już tłumaczenie się.
  • „Lubię cię, ale nie zgodzę się na…” – zabezpiecza nas przed posądzeniem, że odmowa wiąże się z psychologicznym odrzuceniem osoby proszącej. Tego rodzaju komunikat podkreśla pozytywną wartość, jaką ma dla nas dana osoba lub relacja z nią.
  • „To dla mnie trudne, ale…” – wyraża zaufanie do osoby proszącej, ale też informuje o emocjonalnym ciężarze, jaki niesie ze sobą oznajmienie odmowy w danej sytuacji, bo samo powiedzenie „nie” jest częstokroć decyzją trudną.

Zmiękczanie miewa zastosowanie w sytuacji, gdy istnieje uzasadnione przypuszczenie, że odmowa zrani daną osobę, głęboko ją urazi lub wywoła inną reakcję spowodowaną poczuciem krzywdy. To pozwoli jej łatwiej zaakceptować odmowę i będzie konstruktywne dla obu stron.

Zamiast odmawiać, można też zawczasu poinformować drugą stronę o zmianie swej decyzji, np.: „Chcę cię uprzedzić, że postanowiłem od dzisiaj nie pożyczać nikomu moich książek”. Pozwala to wybrać czas, miejsce i zaplanować dokładnie, co chce się powiedzieć. Poza tym ogranicza ryzyko, że coś wymknie się spod kontroli w sytuacji wzrostu napięcia.

Andrzej DOSTATNI

Leave a Reply